Menu
menu      zabawy dla dzieci w przedszkolu
menu      zabawy na przyjęcie urodzinowe
menu      zabawy przy ognisku
menu      zabawy dla dieci""
menu      zabawy dla dzieci 8 lat
menu      zabawy dla młodzieży
menu      Zabawy dla przedszkolaka
menu      zabawy dwulatka
menu      zabawy filozoficzne
menu      zabawy harcerskie

Widzisz wiadomoci wyszukane dla hasa: zabawy w doktora





Temat: Wszystko razem.

Użytkownik Ninik <domi@domek.dhs.orgnapisał:

[ICQ]
nie uzywam....


Druga myśl dzisiejszego dnia to taki problem.
[...]
jak się akurat kogoś z klasy nie zaprosi to jest też źle. Jak to
rozwiązać?


Spotkałem się z taką imprezą i...tragedia. Po prostu, albo zaprasza się
wszystkich, albo nikogo. Jakby nie wybrała - zawsze będzie źle. Jeśli juz,
to może zaprosić kilka osób, ale DYSKRETNIE!!!
U mnie 2 kretynki zdrowo namieszały, przyszły nie te osoby, co miały i w
ogóle klapa.


Falcon! H E L P!!!


mam ten sam problem. tzn. Nie umiem tego starnąć - pisze coś o jakims
błędzie (erno 111???) i ni wiem, czy "widzi" wszystkie kości ramu.....


Po tym rozpaczliwym akapicie coś na prawdę optymistycznego. Znaczy się
sedno tego posta. No bo zbliża się najważniejsze święto w roq. Znaczy
się jej urodziny. Tak się jeszcze składa, że zaraz obok są i imieniny.
Problemy zasadnicze:
+ czy mogę zcalić prezent z tych dwóch okazji?


-urodziny - prezent, imieniny - kwiatek


+ czy dawać go w tym dniu, czy na balandze właściwej?


-jak chcesz. Przemysl jak będzie lepiej itp. jest wiele czynników, które
mogą przeważyć.


+ co najlepiej kupić na taką okazję?


??? Z kobietami jest łatwiej bo cieszą się z ładnego świecidełka, misia...


    + prezent może świadczyć o moich uczuciach


coś z serduszkiem?


  +  myślałem nad:
    + kupić qbeczek z czymś sympatycznym i do tego misiaczka,
      wypróbowany sposób, mi się to zawsze podobało to jej też powinno.


niezły pomysł.


    + nagrać ze trzy płytki z mp3 (ale tu musicie mi pomóc skompletować
      muzykę, znaczy się url'e)


ja bym się skłaniał raczej kumplowi dać taki prezent, ale jej nie znam...


    + może coś o tematyce lekarskiej (ona chce zostać lekarzem)?


Zestaw do zabaw w doktora? ;-| możesz skorzystać!


    + coś słodziutkiego


BUZI! :-)


    + btw. do tego wszystkiego kupiłem kartki już, na urodziny i
      imieniny
+ zaraz obok jej święta ma urodziny koleżanka. Możliwe że będzie impreza

  połączona. Jak się dokładnie ma to do tego. Jeśli ona jest też i moją
  koleżanką i jej, a będzie impreza razem z jej chłopakiem, to czy
  wypada mi kupić prezent i dla niej? Ten chłopak nie zna Agi...


Byłoby to na miejscu i jakis drobiazg to dobry pomysł. Za parę groszy,
cokolwiek ale ładnie zapakowane. Dobrze to o Tobie będzie świadczyć - uwierz
mi!

BTW: jeśli ten chłopak ma wyczucie taktu itp, to też powinien coś kupic
Twojej Agnieszce. Nieraz byłem na urodzinach u kogoś, kogo nie znałem :-))


+ koleżanka zapowiada, że ta impreza będzie z %. Jeśli ani ja ani Aga
  nie pijemy to jak powinniśmy się znaleźć w tym wszystkim? Czy
  powinniśmy brać udział w toastach itd?


Wasz wybór. Toast nozna wznieść czymkolwiek. Poza tym na każdej imprezie
gospodarz i parę osób powinno być CAŁKOWICIE trzeźwych na wypadek...
czegokolwiek.


+ jakie są jeszcze ciekawe aspekty tego świata dotyczące takich imprez.


Dobra zabawa, nabywanie ciekawych kontaktów, które kiedyś mogą się przydać,
poznanie swoich znajomych po %.... ma się co wspominać :-)


Koniec i liczę na odpowiedzi i to dość szczegółowe. :)) No i dużo.


Tak na kolanie i na szybko odpisałem, jakby co, to na priv!


... Dobra to ja idę napisać zeszyt z religii bo
jutro xiądz mnie nawiedza :))


no comments... ja mam w poniedziałek....:-(

Przejrzyj wicej postw



Temat: Wszystko razem.
Kiedyś ktoś zwący się "_OMEN_" <fubu@polbox.comnapisał że:


| Falcon! H E L P!!!
mam ten sam problem. tzn. Nie umiem tego starnąć - pisze coś o jakims
błędzie (erno 111???) i ni wiem, czy "widzi" wszystkie kości ramu.....


U mnie jakiś serwer tcp mu nie pasi...


| + czy mogę zcalić prezent z tych dwóch okazji?
-urodziny - prezent, imieniny - kwiatek


Fajne zdanie :)


| + czy dawać go w tym dniu, czy na balandze właściwej?
-jak chcesz. Przemysl jak będzie lepiej itp. jest wiele czynników,
które mogą przeważyć.


np.?


| + co najlepiej kupić na taką okazję?
??? Z kobietami jest łatwiej bo cieszą się z ładnego świecidełka,
misia...


Tym lepiej. Ale spróbuj się postawić w mojej sytuacji, trudno coś wybrać
nie? ;


|     + prezent może świadczyć o moich uczuciach
coś z serduszkiem?


No np. :))


|   +  myślałem nad:
|     + kupić qbeczek z czymś sympatycznym i do tego misiaczka,
|       wypróbowany sposób, mi się to zawsze podobało to jej też
|       powinno.
niezły pomysł.


Dlatego to chyba najpoważniejsza propozycja :)


|     + nagrać ze trzy płytki z mp3 (ale tu musicie mi pomóc
|       skompletować muzykę, znaczy się url'e)
ja bym się skłaniał raczej kumplowi dać taki prezent, ale jej nie
znam...


Bo wiesz ona od niedawna ma kompa i bardzo się jej podobają te płytki
które jej pożyczyłem.


|     + może coś o tematyce lekarskiej (ona chce zostać lekarzem)?
Zestaw do zabaw w doktora? ;-| możesz skorzystać!


Właśnie myślałem nad czymś takim. Tylko nic nie było wystarczająco
solidne i wszystko wydawało się takie dziecinne.


|     + coś słodziutkiego
BUZI! :-)


To swoją drogą :))


|     + btw. do tego wszystkiego kupiłem kartki już, na urodziny i
|       imieniny
| + zaraz obok jej święta ma urodziny koleżanka. Możliwe że będzie
|   impreza połączona. Jak się dokładnie ma to do tego. Jeśli ona jest
|   też i moją koleżanką i jej, a będzie impreza razem z jej
|   chłopakiem, to czy wypada mi kupić prezent i dla niej? Ten chłopak
|   nie zna Agi...
Byłoby to na miejscu i jakis drobiazg to dobry pomysł. Za parę groszy,
cokolwiek ale ładnie zapakowane. Dobrze to o Tobie będzie świadczyć -
uwierz mi!


Właśnie tak miałem zrobić. Coś drobnego, a Cieszy no nie :))


BTW: jeśli ten chłopak ma wyczucie taktu itp, to też powinien coś
kupic Twojej Agnieszce. Nieraz byłem na urodzinach u kogoś, kogo nie
znałem :-))


Ale on zna tą drugą dziewczynę, znaczy się jest jej facetem.


| + koleżanka zapowiada, że ta impreza będzie z %. Jeśli ani ja ani Aga
|   nie pijemy to jak powinniśmy się znaleźć w tym wszystkim? Czy
|   powinniśmy brać udział w toastach itd?
Wasz wybór. Toast nozna wznieść czymkolwiek. Poza tym na każdej
imprezie gospodarz i parę osób powinno być CAŁKOWICIE trzeźwych na
wypadek... czegokolwiek.


Tamta dziewczyna na pewno taka nie zostanie, tego kogo zaprosi to też
chyba, więc zostajemy w dwójkę.


| + jakie są jeszcze ciekawe aspekty tego świata dotyczące takich
| imprez.
Dobra zabawa, nabywanie ciekawych kontaktów, które kiedyś mogą się
przydać, poznanie swoich znajomych po %.... ma się co wspominać :-)


Wiesz nie wiem czy to akutrat wypali, bo ona "chce mnie mieć tylko dla
siebie i żeby nikt nie przeszkadzał nam" ;))


| Koniec i liczę na odpowiedzi i to dość szczegółowe. :)) No i dużo.
Tak na kolanie i na szybko odpisałem, jakby co, to na priv!


I tak najbardziej informacyjnie. ;

ps. zróbcie coś z tymi sigami )

Przejrzyj wicej postw



Temat: nowy i pytanie
On Fri, 13 Apr 2001 23:57:23 +0200, "Marcin"


<webmas@digitra.com.plwrote:


[...]


Jak robić sztuczne
oddychanie, kiedy poszkodowana ma zmiażdżoną twarz, połamaną szczękę,
wypłynęło jej oko... A ty nie masz nawet maseczki...


Mysle ze jak pacjent ma dokladnie zmiazdzona twarz to nie maseczka a
swiadoomozc ze stare mechaniczne metody sztucznego oddychania tez maja
pewna skutecznosc bedzie raczej potrzebna... Ale tego, podobnie jak
zakladania opaski uciskowej niektore tzw. "nowoczesne" kursy pierwszej
pomocy przedlekarskiej nie obejmuja - metody mechaniczne zbywa sie
stwierdzeniem "nieskuteczne", opaske uciskowa - "niebezpieczna". A ja
jestem ciekaw jak zalozyc opatrunek uciskowy na nodze urznietej w
udzie przez pociag...

[...]

W droższych pojawia się NRC i maseczka do sztucznego oddychania -
z tym już można dzialać...


Dziajac to mozna przez kawal torby foliowej, papier toaletowy,
przedziurawiona skarpete, slomianke, sciere do podlogi - jak ktos
naprawde potrzebuje...


Ale gdzie kołnierz na szyję? Szyna usztywniająca?


Kolniez na szyje moglby byc najtansza recza w tym zestawie - cena
porownywalna z torebka foliowa (bo lepszy niepotrzebny - ot, kawalek
odpowiednio zgrzanej folii z rurka do nadmuchiwania) zas szyna
usztywniajaca jest malo potrzebna - zakladamy ze transpotrtu dalekiego
nie bedziemy organizowac, zatem usztywnianiem zlaman niech sie zajma
fachowcy. W kazdym razie zwykle zlamanie w warunkach nie stwazajacych
zagrozen wtornych i nie wymagajacych natychmiastowej dalekiej
ewakuacji nalezy po prostu zostawic - zwykle odziez albo gleba na
ktorej lezy poszkodowany sa wystarczajacym usztywnieniem - zas szyna
tylko korci do "zabawy w doktora"... Po co? Zeby dodatkowe rysyko
uszkodzen prowokowac?
A jak juz trzeba bedzie ewakuowac w trybie naglym - to usztywnic mozna
najrozniejszymi przedmiotami (parasol, duzy klucz francuski, zwinieta
gazeta, galaz ulamana z drzewa...)
Juz bardziej nalezalo by zadbac zeby pod reka byl kawal plaskiego
czegos o dlugosci rzedu pol metra do siedemdziesieciu centymetrow i
szerokosci trzydziestu centymetrow - zwykle taki kawal dechy trudniej
na poczekaniu wytrzasnac a w razie podejrzenia o uszkodzenie
kregoslupa i klocacej sie z tym koniecznosci ewakuacji taki kawal
dechy zdecydowanie ulatwia zadanie...


Gdyby były, to apteczka kosztowalaby grubo ponad 100 zł i była już sporą
walizeczką... Kto by to kupił?


Sam po czesci sobie odpowiedziales - ten kto by mial swiadomosc jak z
tego skorzystac. Ostatnio w firmie kupili "apteczke biurowa". Kupa
plasterkow na paluszek, jedna, slownie jedna chusta trojkatna, zeby
bylo smieszniej - wlokninowa (czyli g... z ktorego w warunkach
bojowych opaski uciskowej latwo sie nie zrobi - bo badziew sie w
rekach moze rozlezc...) i, uwaga - fanfary dla producenta - hydrozel
do leczenia oparzen, otarc i owrzodzen. Niewatpliwie srodek pierwszej
pomocy... Za to ani jednej ampulki z woda do ewentualnego przemywania
- w razie czego pozostaje kranowa...


Co do powszechnych szkoleń - to, co mówilem - nie każdy się do ratownictwa
nadaje i nie od każdego można tego wymagać. Nie bądźmy idealistami... Wiele
osób boi się krwi, nie chce oglądać cierpienia, etc. Ja nie mam do takich
osób pretensji...


I co z tego - do powszechnosci szkolenia nie ma to nic. Obecnie
wiekszosc jest niewyszkolona - znaczy i wiekszosc tych nieodpornych na
widok krwi i wiekszosc tych co jednak odporni sa - nic nie potrafi.
Gdyby szkolic wszystkich - rady nie da sobie tylko ta czesc
nadwrazlisych... Lepiej przeszkolic paru inezdatnych do udzielania
pierwszej pomocy niz pozostawic tlumy zdatnych bez przeszkolenia.

Przejrzyj wicej postw



Temat: Niemieckie ministerstwo zachwala pedofilię kazirodczą - szokujące!
Rozżarzony do czerwoności pręt w kiszkę stolcową urzędasom z "oświeconej
Europy", którzy namawiają rodziców do molestowania własnych dzieci.
Dlaczego Europejski Trybunał Sprawiedliwości i Komisja Europejska milczą?

Doniesienie pochodzi z Rzepy, obecnie trafiło już do archiwum płatnego.
Uwaga - bardzo drastyczne - nie czytać przy jedzeniu ani przed snem:

------------------------------------
[Rzeczpospolita, 9 lipca 2007]

Federalna instytucja podległa Ministerstwu ds. Rodziny wydała broszurę, w
której nakłania ojców do "masowania organów seksualnych" córek.

Nowa broszura edukacyjna

"Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt
rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób
dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" -czytamy w
broszurze "Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne
Centrum Oświaty Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w
wieku od roku do trzech lat.

Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec
okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej
za pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami
podniecając go. Ojciec powinien robić tak samo".

Z broszury można się dowiedzieć, że matki często nadają penisowi syna
pieszczotliwe nazwy. Organy seksualne dziewczynki pozostają jednak
bezimienne. W ten sposób dziewczynka ma się czuć gorsza od chłopca. Ojcowie
powinni więc z czułością mówić o waginie córki, nazywając ją na
przykład "kubeczkiem miodu."

Autorzy broszury radzą rodzicom, aby pozwalali dzieciom na"nieograniczoną
masturbację". "Kiedy dziewczynka wkłada sobie przedmioty do waginy, rodzic
powinien tylko wtedy interweniować, kiedy istnieje ryzyko, że zrobi sobie
krzywdę. Na przykład kiedy jej wargi sromowe są już spuchnięte od ocierania
się o fotel. Wtedy trzeba powiedzieć dziecku, że nie powinno się kaleczyć.
Tłumacząc równocześnie, że stymulacja genitaliów jest całkowicie w
porządku" - czytamy.

Nie dla zahamowań

Masturbacja i dotykanie genitaliów przez rodziców ma zapobiec zahamowaniom
seksualnym dziecka w wieku dorosłym: "Dzieci powinny się nauczyć, że nie ma
czegoś takiego jak wstydliwe części ciała. Ciało to dom, z którego trzeba
być dumnym".

Piosenki o waginie

BZgA ma także dobre rady dla rodziców nieco starszych dzieci. Niedawno urząd
wydał poradnik na temat rozwoju seksualnego przedszkolaków. Rodzice
dowiadują się, że naśladowanie ruchów kopulacyjnych jest wskazane dla
rozwoju czterolatka.

Wraz z poradnikiem urząd rozsyła książeczkę z piosenkami pod tytułem "Nos,
brzuch i pupa". Jedna z nich, brzmi następująco: "Kiedy dotykam mego ciała,
odkrywam, co mam. Mam waginę, bo jestem dziewczynką. Ona nie tylko służy do
siusiania. Kiedy ją dotykam, czuje przyjemne mrowienie".

Broszura BZgA należy do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach
niemieckich. Stosuje się ją podczas szkolenia wychowawców w żłobkach,
przedszkolach oraz szkołach podstawowych. Poleca ją nawet wiele organizacji
oficjalnie walczących z pedofilią. Tak jak Niemiecki Związek ds. Ochrony
Dzieci (Kinderschutzbund). BZgA, która jest podporządkowana Ministerstwu
ds. Rodziny, co roku rozsyła miliony egzemplarzy 40-stronicowej książeczki.

Perwersyjny umysł

Odmienne opinie można jednak znaleźć na licznych niemieckich forach
internetowych. "Przerażające", "perwersyjne" lub "szokujące" - te słowa
pojawiają się najczęściej w wypowiedziach internautów.

Podobnego zdania są psycholodzy. - To patologiczne spojrzenie na
rzeczywistość. Dzieci nie powinno się uświadamiać w taki sposób. Trzeba
mieć perwersyjny umysł, żeby coś takiego napisać -powiedział "Rz" jeden z
wykładowców psychologii klinicznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

BZgA odpiera zarzuty. - Dzieci są stworzeniami seksualnymi i szukają ciągle
zaspokojenia swych potrzeb - powiedział "Rz" urzędnik BZgA Eckhardt
Scheffer. - Źli nie są rodzice, którzy na to pozwalają, lecz ci, którym się
to źle kojarzy.

ALEKSANDRA RYBIŃSKA
--------------------------

Przejrzyj wicej postw



Temat: polska homofobia
Ale Ty jesteś niepostępowa i zacofana! :-(
Władze zachęcają do zabawy w doktora

Federalna instytucja podległa Ministerstwu ds. Rodziny wydała
broszurę, w której nakłania ojców do "masowania organów seksualnych"
córek - podała Rzeczpospolita.

"Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco
uwagi. Zbyt rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko
w ten sposób dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" -
czytamy w broszurze "Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez
Federalne Centrum Oświaty Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do
rodziców dzieci w wieku od roku do trzech lat.

Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby
ojciec okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest
dziewczynką. Najlepiej za pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich
części ciała ojca. Czasami podniecając go. Ojciec powinien robić tak
samo".

Z broszury można się dowiedzieć, że matki często nadają penisowi
syna pieszczotliwe nazwy. Organy seksualne dziewczynki pozostają
jednak bezimienne. W ten sposób dziewczynka ma się czuć gorsza od
chłopca. Ojcowie powinni więc z czułością mówić o waginie córki,
nazywając ją na przykład "kubeczkiem miodu."

Autorzy broszury radzą rodzicom, aby pozwalali dzieciom
na"nieograniczoną masturbację". "Kiedy dziewczynka wkłada sobie
przedmioty do waginy, rodzic powinien tylko wtedy interweniować,
kiedy istnieje ryzyko, że zrobi sobie krzywdę. Na przykład kiedy jej
wargi sromowe są już spuchnięte od ocierania się o fotel. Wtedy
trzeba powiedzieć dziecku, że nie powinno się kaleczyć. Tłumacząc
równocześnie, że stymulacja genitaliów jest całkowicie w porządku" -
czytamy.

Masturbacja i dotykanie genitaliów przez rodziców ma zapobiec
zahamowaniom seksualnym dziecka w wieku dorosłym: "Dzieci powinny
się nauczyć, że nie ma czegoś takiego jak wstydliwe części ciała.
Ciało to dom, z którego trzeba być dumnym".

BZgA ma także dobre rady dla rodziców nieco starszych dzieci.
Niedawno urząd wydał poradnik na temat rozwoju seksualnego
przedszkolaków. Rodzice dowiadują się, że naśladowanie ruchów
kopulacyjnych jest wskazane dla rozwoju czterolatka.

Wraz z poradnikiem urząd rozsyła książeczkę z piosenkami pod
tytułem "Nos, brzuch i pupa". Jedna z nich, brzmi
następująco: "Kiedy dotykam mego ciała, odkrywam, co mam. Mam
waginę, bo jestem dziewczynką. Ona nie tylko służy do siusiania.
Kiedy ją dotykam, czuje przyjemne mrowienie".

Broszura BZgA należy do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach
niemieckich. Stosuje się ją podczas szkolenia wychowawców w
żłobkach, przedszkolach oraz szkołach podstawowych. Poleca ją nawet
wiele organizacji oficjalnie walczących z pedofilią. Tak jak
Niemiecki Związek ds. Ochrony Dzieci (Kinderschutzbund). BZgA, która
jest podporządkowana Ministerstwu ds. Rodziny, co roku rozsyła
miliony egzemplarzy 40-stronicowej książeczki.

Odmienne opinie można jednak znaleźć na licznych niemieckich forach
internetowych. "Przerażające", "perwersyjne" lub "szokujące" - te
słowa pojawiają się najczęściej w wypowiedziach internautów.

Podobnego zdania są psycholodzy. - To patologiczne spojrzenie na
rzeczywistość. Dzieci nie powinno się uświadamiać w taki sposób.
Trzeba mieć perwersyjny umysł, żeby coś takiego napisać -powiedział
Rz jeden z wykładowców psychologii klinicznej Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego.

BZgA odpiera zarzuty. - Dzieci są stworzeniami seksualnymi i szukają
ciągle zaspokojenia swych potrzeb - powiedział Rz urzędnik BZgA
Eckhardt Scheffer. - Źli nie są rodzice, którzy na to pozwalają,
lecz ci, którym się to źle kojarzy.

budyn78.salon24.pl/25676,index.html

Powinnaś czytać więcej "Gazety Wyborczej" i się zapisać do
demokratów.pl, bo inaczej po Tobie. :-( Będziesz dalej taka ciemna,
nietolerancyjna i postępowa. :-(
Przejrzyj wicej postw



Temat: Bajka o pingwinach-gejach. Będzie awantura?
niszczenie instytucji rodziny przez lewicę
dlaczego nowa lewica (pokolenie '68) próbuje niszczyć koncepcję rodziny, i przebudowywać ją po swojemu? jeżeli zagłębimy się trochę w literaturę sprawa staje się jasna:

"Another viewpoint on sex education, historically inspired by sexologists like Wilhelm Reich and psychologists like Sigmund Freud and James W. Prescott, holds that what is at stake in sex education is control over the body and liberation from social control. Proponents of this view tend to see the political question as whether society or the individual should teach sexual mores. Sexual education may thus be seen as providing individuals with the knowledge necessary to liberate themselves from socially organized sexual oppression and to make up their own minds. In addition, sexual oppression may be viewed as socially harmful."

polecam poczytać:
www.goethe.de/ges/pok/dos/dos/wdp/ges/en3039747.htm
www.permedium.pl/totalna-regulacja-i-biurokracja/w-adze-zach-caj-do-zabawy-w-doktora.html
tu też jest ciekawy fragment:

"Reich's central insightsâ€"that cruelty was the result of chronic sexual dissatisfaction and that "genitally satisfiable people" were prone to be nicer and kinderâ€"found expression in all sorts of reform movements, some silly, some long overdue. The '68 generation, for example, fought to create schools that valued the views of children and allowed the freer expression of child sexuality, the very existence of which an earlier generation had denied. If their parents had been taught to obey blindly, their own offspring would not be so burdened. (Well-publicized excessesâ€"allowing six-year-olds to paint the naked bodies of their peers, to play with their own genitals and those of their friends in public, and to fondle their teachersâ€"made the reformers vulnerable to false charges of pedophilia and worse.)"

( www.bookforum.com/archive/sum_05/laqueur.html )

a jakie efekty daje to na przykład w szwecji? spójrzmy do badań:

"As compared with the rest of the industrial world, the Swedish now have the lowest marriage rate, the highest non-marital cohabitation rate, and possibly the highest family dissolution rate. Contents of this article focus on the history of nuptuality in Sweden, the gradual replacement of marriage by non-marital cohabitation, and the high rate of divorce in Sweden. Particular attention is given to the sharp drop in the marriage rate that occurred in Sweden during the mid-1960s, the disinclination of Swedes to marry simply because a first or second child is expected or has been born, the Swedish "deinstitutionalization of marriage," the need for data on the break-up rate of consensual unions, and the high percentage of single parent families in Sweden."

( tinyurl.com/npsrqp )

Przejrzyj wicej postw



Temat: Minimalny wiek doradcy, wrózki, wróza?
I to jest zgroza. styl, słownictwo, robienie byle czego z drugiego człowieka.
cytowanie pod przykrywką samego siebie i uwielbienie dla swoich wypowiedzi i
złotych myśli.
Bez komentarzy: polecam ten fragment Skorpionom.

"Każdy rozsądny facet powinien omijać kobiety spod tego znaku najszerszym
łukiem, bo to bezlitosna pożeracza męskich ciał! Zanim wyjdzie za mąż,
przetestuje w łóżku wszystkich kolegów z pracy i sąsiadów. Odrzuconym nie
omieszka wyjaśnić, dlaczego odpadli. Wrodzona szczerość nie pozwoli Jej przecież
wyjaśnić szefowi, że podczas stosunku za bardzo sapie, a Heńkowi z działu kadr,
że jest zbyt skąpo obdarzony przez Naturę…

Facet, którego wybierze sobie za męża, początkowo będzie szalał z Radości, ale
szybko zrozumie fatalność swojego położenia – mieszkanie pod jednym dachem z
nimfomanką nie należy do przyjemności!

Gdyby mu przyszło do głowy, aby od niej uciec w ramiona innej kobiety, ściągnie
na siebie potworne nieszczęście. Ta pamiętliwa i chorobliwie zazdrosna bestia
będzie się mścić aż po grób! Dopadnie niewiernego małżonka z kochanką i wykończy
ich oboje z zimną krwią! Na dodatek nie pójdzie do więzienia, nawet jeśli
zostanie złapana z dymiącym się rewolwerem w dłoni, bo, po pierwsze: napisze dla
siebie tak ckliwą mowę, że wszyscy ławnicy popłaczą się, jak bobry, a po drugie:
w celu zjednoczenia sobie rzeczonych ławników, a także sędziego i oskarżyciela,
zaciągnie ich po kolei do łóżka!

Zabawa „w doktora” to jego pomysł!

Kiedy w domu przychodzi na świat chłopiec spod znaku Skorpiona, dla rodziców to
wyrok! Dzieciak ciągle zadaje krępujące pytania, typu: „Skąd się biorą dzieci?”,
na kapustę, ani na bociana nabrać się nie da, a wykręcających się od odpowiedzi
rodziców wyzywa od ćwierćinteligentów! Koleżanki z klasy zaczyna już obmacywać,
jako ośmiolatek! Nic więc dziwnego, że czasem jego rodziców zaczynają nachodzić
rozwścieczone matki szesnastoletnich w ciąży Ewelin i Monik! Skorpion tymczasem
zostaje członkiem osiedlowego gangu trudniącego się głównie piciem tanich win i
okazjonalnym obijaniem staruszek w celu wydania przez nie renty!

Specjalista od kopania leżących!

Po paru latach porzuca kolegów i idzie prosto na Uniwersytet, gdzie przez 5 lat
cieszy się opinią kujona. Na tych, którzy mu podpadną wyżywa się bezlitośnie!
Kiedy ktoś ośmieli się z Nim nie zgodzić, użyje swoich talentów, aby go
publicznie skompromitować! Na tym jednak nie koniec, bo Skorpion to specjalista
od kopania leżących – jednorazowa zemsta mu nie wystarczy i nad swoją ofiarą
będzie się pastwił do końca swoich dni!

Sprawca wielu ciąż!

Ideał domowego zacisza według Skorpiona to skromny haremik połączony z
biblioteką. Żonę najchętniej oglądałby tylko nocą, kiedy jest mu potrzeba do
zaspokojenia żądz. Dzieci, zaraz po urodzeniu oddaje teściowej, a kontakty z
nimi ogranicza do przesyłania czeków – nie będzie przecież przesiadywał z kimś,
z kim nie może porozmawiać o filozofii! Zresztą i tak nie pamięta ich imion –
tak jest ich dużo! Skorpion bowiem ostatni raz zostaje ojcem na trzy dni przed
śmiercią, w wieku 99 lat! Na jego pogrzebie stawia się cała armia zawodzących
byłych żon wraz z potomstwem. Dwie alejki dalej rozbija obóz liczna grupa ofiar
– strzelają korki z szampana, gra skoczna muzyka. Nagle, w środku imprezy spada
grad wielkości kurzych jaj i większość zabawowiczów trafia do szpitala z
poważnymi urazami głowy…, w ten oto sposób Skorpion mści się nawet po śmierci…
haha
mihau.K (17:26)"

Przejrzyj wicej postw



Temat: skorpion
skorpion
za: www.zajaczek.pnet.pl

Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)
22 października Słońce wchodzi przerażone w znak Skorpiona. Dzieci urodzone w
tym czasie są pozornie grzeczne i pogodne, acz kopią wilcze doły, zastawiają
pułapki i sypią truciznę do placka ze śliwkami. Po zabawach w doktora, już w
wieku niemowlęcym, współżyją z gosposią lub wujkiem. Wyrastają szybko, od
maleństwa nauczone terroryzować otoczenie i wyruszają w świat.
PANI SKORPION
Sprytna do granic dobrego smaku, wszędobylska wpychalska, ma energii średniej
wielkości oddziału tatarskiego. Jest tym, czym chce rozmówca. Nigdy nie mówi
tego co myśli. Słucha i gromadzi materiały obciążające innych. Zdając się
pogodna, pełna chęci życia i koleżeńska, jest podstępna wredną erotomanką.
Niewyżyta seksualnie, w środku zimna, wije się oblizując lubieżnie,
najchętniej wokół mężów i kochanków najbliższych przyjaciółek. Chora z
ambicji zamiast się doskonalić, nienawidzi lepszych od siebie. O ile ktoś
daje się wykorzystywać ma zapewniony pozorny spokój. Pani Skorpion wyciśnie
każdą cytrynę, a potem w najlepszym wypadku wyrzuci, a nie rozdepcze. Je
mściwa i pamiętliwa gotowa zrobi każde świństwo, ale cudzymi rękami.
Napuszcza na siebie ludzi, zużywając na to całą swoją neurasteniczną energię.
Sądzi innych według siebie, więc jest niezwykle nieufna. Noce spędza wyjąc z
bezsilnej złości, że nie może wykorzystać wszystkich istniejących mężczyzn to
tylko z braku czasu.
PAN SKORPION
Jeżeli jakiś mężczyzna z paskudnym uśmiechem uszczypnie zalotnie przechodząc
staruszkę, zakonnicę a nawet suczkę, możemy by pewni, że jest to Skorpion.
Jego popęd seksualny równy jest jego wredności. Próbuje zawsze, przegrywa
rzadko. Nie przepuści nikomu. Jego cała energia skoncentrowana jest na
seksie. Nie kieruje się żadnymi kryteriami ani estetycznymi, ani
psychicznymi. Osobowość wybitnie schizofreniczna. Potrafi utrzymać 5
równoległych romansów na powierzchni 20 metrów kwadratowych. Każda z pań
myśli, że jest jedyna. Upatrzona ofiara nie ma żadnych szans. Największy
aktor wśród wszystkich znaków Zodiaku, potrafi być Ghandim, Kaligulą i
Kaczorem Donaldem w zależności od potrzeby. Cały ten wysiłek ma jeden cel.
Klapa ofiar choćby na pięć minut. W interesach trzyma tylko z silniejszymi.
Nie ma przyjaciół. Czego nie załatwią mu mężczyźni, załatwią ich żony. Myśli
tylko o sobie i sobą jest zachwycony. Sam bardzo złośliwy i brutalny nie
zapomina choćby najmniejszej zniewagi. Czeka latami, żeby się zemści za jakiś
drobiazg. Interesujące jest to, że gotów jest zabić siebie, żeby choć drasnąć
kogoś, kogo nie lubi. Wszyscy się go boją, nikt mu nie ufa, a on jak
perpetuum mobile napędzane żółcią regeneruje siły tylko po to, żeby móc
zniszczyć wszystkich, którzy mu przeszkadzają.
SKORPION - żona
Twarda i zaborcza erotomanka, trzyma męża i rodzinę w żelaznych kleszczach.
Chimeryczna zazdrośnica ogranicza nawet służbowe kontakty małżonka do
minimum. Jego przyjaciół nie toleruje, zastępując ich swoimi koleżankami.
Jest podejrzliwa, przebiegła i mściwa. Nigdy nie wiadomo co knuje. Rodzina
jest dla niej rodzajem zabawki, którą nie chce się z nikim dzieli. Ulubioną
rozrywką jest intrygowanie wśród przyjaciółek i obserwowanie sterroryzowanego
partnera, którego każdy indywidualny ruch potrafi przewidzieć i udaremni.
SKORPION - mąż
Jest twardy, podejrzliwy, zamknięty w sobie i niezwykle pamiętliwy. Nie warto
z nim zaczynać, zemści się za każdą drobnostkę. Od żony wymaga nadzwyczajnych
wyczynów seksualnych, chociaż zwykle ma parę kochanek. Jego obsesją jest 100%
lojalność partnerki. Dla siebie wyznacza inne normy. Jego władczość,
specyficzny chłód i zamknięcie w sobie są wyjątkowo męczące na dłuższą metę,
tym bardziej, że nie można go ani wzruszyć, ani oszukać tak zwanymi kobiecymi
sztuczkami. Trzeba bardzo uważa, bo urażony staje się bardzo niebezpieczny i
bezwzględny. Partnerski układ ze Skorpionem nie wchodzi w rachubę.
Przejrzyj wicej postw



Temat: Negatywny horoskop...;-)))
Skorpion...;-)))
SKORPION
22 października Słońce wchodzi przerażone w znak Skorpiona. Dzieci urodzone w
tym czasie są pozornie grzeczne i pogodne, acz kopią wilcze doły, zastawiają
pułapki i sypią truciznę do placka ze śliwkami. Po zabawach w doktora, już w
wieku niemowlęcym, współżyją z gosposią lub wujkiem. Wyrastają szybko, od
maleństwa nauczone terroryzować otoczenie i wyruszają w świat.
PANI SKORPION
Sprytna do granic dobrego smaku, wszędobylska wpychalska, ma energii średniej
wielkości oddziału tatarskiego. Jest tym, czym chce rozmówca. Nigdy nie mówi
tego co myśli. Słucha i gromadzi materiały obciążające innych. Zdając się
pogodna, pełna chęci życia i koleżeńska, jest podstępna wredną erotomanką.
Niewyżyta - seksualnie, w środku zimna, wije się oblizując lubieżnie,
najchętniej wokół mężów i kochanków najbliższych przyjaciółek. Chora z ambicji
zamiast się doskonalić, nienawidzi lepszych od siebie. O ile ktoś daje się
wykorzystywać ma zapewniony pozorny spokój. Pani Skorpion wyciśnie każdą
cytrynę, a potem w najlepszym wypadku wyrzuci, a nie rozdepcze. Je mściwa i
pamiętliwa gotowa zrobi każde świństwo, ale cudzymi rękami. Napuszcza na siebie
ludzi, zużywając na to całą swoją neurasteniczną energię. Sądzi innych według
siebie, wic jest niezwykle nieufna. Noce spędza wyjąc z bezsilnej złości, że
nie może wykorzystać wszystkich istniejących mężczyzn to tylko z braku czasu.
PAN SKORPION
Jeżeli jakiś mężczyzna z paskudnym uśmiechem uszczypnie zalotnie przechodząc
staruszkę, zakonnicę a nawet suczkę, możemy by pewni, że jest to Skorpion. Jego
popęd seksualny równy jest jego wredności. Próbuje zawsze, przegrywa rzadko.
Nie przepuści nikomu. Jego cała energia skoncentrowana jest na seksie. Nie
kieruje się żadnymi kryteriami ani estetycznymi, ani psychicznymi. Osobowość
wybitnie schizofreniczna. Potrafi utrzymać 5 równoległych romansów na
powierzchni 20 metrów kwadratowych. Każda z pań myśli, że jest jedyna.
Upatrzona ofiara nie ma żadnych szans. Największy aktor wśród wszystkich znaków
Zodiaku, potrafi być Ghandim, Kaligulą i Kaczorem Donaldem w zależności od
potrzeby. Cały ten wysiłek ma jeden cel. Klapa ofiar choćby na pięć minut. W
interesach trzyma tylko z silniejszymi. Nie ma przyjaciół. Czego nie załatwią
mu mężczyźni, załatwią ich żony. Myśli tylko o sobie i sobą jest zachwycony.
Sam bardzo złośliwy i brutalny nie zapomina choćby najmniejszej zniewagi. Czeka
latami, żeby się zemści za jakiś drobiazg. Interesujące jest to, że gotów jest
zabić siebie, żeby choć drasnąć kogoś, kogo nie lubi. Wszyscy się go boją, nikt
mu nie ufa, a on jak perpetuum mobile napędzane żółcią regeneruje siły tylko po
to, żeby móc zniszczy wszystkich, którzy mu przeszkadzają.
SKORPION - żona
Twarda i zaborcza erotomanka, trzyma męża i rodzinę w żelaznych kleszczach.
Chimeryczna zazdrośnica ogranicza nawet służbowe kontakty małżonka do minimum.
Jego przyjaciół nie toleruje, zastępując ich swoimi koleżankami. Jest
podejrzliwa, przebiegła i mściwa. Nigdy nie wiadomo co knuje. Rodzina jest dla
niej rodzajem zabawki, którą nie chce się z nikim dzieli. Ulubioną rozrywką
jest intrygowanie wśród przyjaciółek i obserwowanie sterroryzowanego partnera,
którego każdy indywidualny ruch potrafi przewidzieć i udaremni.
SKORPION - mąż
Jest twardy, podejrzliwy, zamknięty w sobie i niezwykle pamiętliwy. Nie warto z
nim zaczynać, zemści się za każdą drobnostkę. Od żony wymaga nadzwyczajnych
wyczynów seksualnych, chociaż zwykle ma parę kochanek. Jego obsesją jest 100%
lojalność partnerki. Dla siebie wyznacza inne normy. Jego władczość,
specyficzny chłód i zamknięcie w sobie są wyjątkowo męczące na dłuższą metę,
tym bardziej, że nie można go ani wzruszyć, ani oszukać tak zwanymi kobiecymi
sztuczkami. Trzeba bardzo uważa, bo urażony staje się bardzo niebezpieczny i
bezwzględny. Partnerski układ ze Skorpionem nie wchodzi w rachubę.
Przejrzyj wicej postw



Temat: SZOK
SZOK
"Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt
rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób
dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" - czytamy w
broszurze "Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne Centrum
Oświaty Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w wieku od roku
do trzech lat.

Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec
okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej za
pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając
go. Ojciec powinien robić tak samo".

Z broszury można się dowiedzieć, że matki często nadają penisowi syna
pieszczotliwe nazwy. Organy seksualne dziewczynki pozostają jednak
bezimienne. W ten sposób dziewczynka ma się czuć gorsza od chłopca. Ojcowie
powinni więc z czułością mówić o waginie córki, nazywając ją na
przykład "kubeczkiem miodu."

Autorzy broszury radzą rodzicom, aby pozwalali dzieciom na"nieograniczoną
masturbację". "Kiedy dziewczynka wkłada sobie przedmioty do waginy, rodzic
powinien tylko wtedy interweniować, kiedy istnieje ryzyko, że zrobi sobie
krzywdę. Na przykład kiedy jej wargi sromowe są już spuchnięte od ocierania
się o fotel. Wtedy trzeba powiedzieć dziecku, że nie powinno się kaleczyć.
Tłumacząc równocześnie, że stymulacja genitaliów jest całkowicie w porządku" -
czytamy.

Masturbacja i dotykanie genitaliów przez rodziców ma zapobiec zahamowaniom
seksualnym dziecka w wieku dorosłym: "Dzieci powinny się nauczyć, że nie ma
czegoś takiego jak wstydliwe części ciała. Ciało to dom, z którego trzeba być
dumnym".

BZgA ma także dobre rady dla rodziców nieco starszych dzieci. Niedawno urząd
wydał poradnik na temat rozwoju seksualnego przedszkolaków. Rodzice dowiadują
się, że naśladowanie ruchów kopulacyjnych jest wskazane dla rozwoju
czterolatka.

Wraz z poradnikiem urząd rozsyła książeczkę z piosenkami pod tytułem "Nos,
brzuch i pupa". Jedna z nich, brzmi następująco: "Kiedy dotykam mego ciała,
odkrywam, co mam. Mam waginę, bo jestem dziewczynką. Ona nie tylko służy do
siusiania. Kiedy ją dotykam, czuje przyjemne mrowienie".

Broszura BZgA należy do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach
niemieckich. Stosuje się ją podczas szkolenia wychowawców w żłobkach,
przedszkolach oraz szkołach podstawowych. Poleca ją nawet wiele organizacji
oficjalnie walczących z pedofilią. Tak jak Niemiecki Związek ds. Ochrony
Dzieci (Kinderschutzbund). BZgA, która jest podporządkowana Ministerstwu ds.
Rodziny, co roku rozsyła miliony egzemplarzy 40-stronicowej książeczki.

Odmienne opinie można jednak znaleźć na licznych niemieckich forach
internetowych. "Przerażające", "perwersyjne" lub "szokujące" - te słowa
pojawiają się najczęściej w wypowiedziach internautów.

Podobnego zdania są psycholodzy. - To patologiczne spojrzenie na
rzeczywistość. Dzieci nie powinno się uświadamiać w taki sposób. Trzeba mieć
perwersyjny umysł, żeby coś takiego napisać -powiedział Rz jeden z
wykładowców psychologii klinicznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

BZgA odpiera zarzuty. - Dzieci są stworzeniami seksualnymi i szukają ciągle
zaspokojenia swych potrzeb - powiedział Rz urzędnik BZgA Eckhardt Scheffer. -
Źli nie są rodzice, którzy na to pozwalają, lecz ci, którym się to źle kojarzy
Przejrzyj wicej postw



Temat: Ministerstwo zachęca do pedofilii z własnymi dzieć
Ministerstwo zachęca do pedofilii z własnymi dzieć
[Rzeczpospolita, 9 lipca 2007]

Władze zachęcają do zabawy w doktora

Federalna instytucja podległa Ministerstwu ds. Rodziny wydała broszurę, w
której nakłania ojców do "masowania organów seksualnych" córek

Nowa broszura edukacyjna

"Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt
rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób
dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" -czytamy w broszurze
"Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne Centrum Oświaty
Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w wieku od roku do
trzech lat.

Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec
okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej za
pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając
go. Ojciec powinien robić tak samo".

Z broszury można się dowiedzieć, że matki często nadają penisowi syna
pieszczotliwe nazwy. Organy seksualne dziewczynki pozostają jednak bezimienne.
W ten sposób dziewczynka ma się czuć gorsza od chłopca. Ojcowie powinni więc z
czułością mówić o waginie córki, nazywając ją na przykład "kubeczkiem miodu."

Autorzy broszury radzą rodzicom, aby pozwalali dzieciom na "nieograniczoną
masturbację". "Kiedy dziewczynka wkłada sobie przedmioty do waginy, rodzic
powinien tylko wtedy interweniować, kiedy istnieje ryzyko, że zrobi sobie
krzywdę. Na przykład kiedy jej wargi sromowe są już spuchnięte od ocierania
się o fotel. Wtedy trzeba powiedzieć dziecku, że nie powinno się kaleczyć.
Tłumacząc równocześnie, że stymulacja genitaliów jest całkowicie w porządku" -
czytamy.

Nie dla zahamowań

Masturbacja i dotykanie genitaliów przez rodziców ma zapobiec zahamowaniom
seksualnym dziecka w wieku dorosłym: "Dzieci powinny się nauczyć, że nie ma
czegoś takiego jak wstydliwe części ciała. Ciało to dom, z którego trzeba być
dumnym".

Piosenki o waginie

BZgA ma także dobre rady dla rodziców nieco starszych dzieci. Niedawno urząd
wydał poradnik na temat rozwoju seksualnego przedszkolaków. Rodzice dowiadują
się, że naśladowanie ruchów kopulacyjnych jest wskazane dla rozwoju czterolatka.

Wraz z poradnikiem urząd rozsyła książeczkę z piosenkami pod tytułem "Nos,
brzuch i pupa". Jedna z nich, brzmi następująco: "Kiedy dotykam mego ciała,
odkrywam, co mam. Mam waginę, bo jestem dziewczynką. Ona nie tylko służy do
siusiania. Kiedy ją dotykam, czuje przyjemne mrowienie".

Broszura BZgA należy do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach niemieckich.
Stosuje się ją podczas szkolenia wychowawców w żłobkach, przedszkolach oraz
szkołach podstawowych. Poleca ją nawet wiele organizacji oficjalnie walczących
z pedofilią. Tak jak Niemiecki Związek ds. Ochrony Dzieci (Kinderschutzbund).
BZgA, która jest podporządkowana Ministerstwu ds. Rodziny, co roku rozsyła
miliony egzemplarzy 40-stronicowej książeczki.

Perwersyjny umysł

Odmienne opinie można jednak znaleźć na licznych niemieckich forach
internetowych. "Przerażające", "perwersyjne" lub "szokujące" - te słowa
pojawiają się najczęściej w wypowiedziach internautów.

Podobnego zdania są psycholodzy. - To patologiczne spojrzenie na
rzeczywistość. Dzieci nie powinno się uświadamiać w taki sposób. Trzeba mieć
perwersyjny umysł, żeby coś takiego napisać -powiedział "Rz" jeden z
wykładowców psychologii klinicznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

BZgA odpiera zarzuty. - Dzieci są stworzeniami seksualnymi i szukają ciągle
zaspokojenia swych potrzeb - powiedział "Rz" urzędnik BZgA Eckhardt Scheffer.
- Źli nie są rodzice, którzy na to pozwalają, lecz ci, którym się to źle kojarzy.

ALEKSANDRA RYBIŃSKA

Przejrzyj wicej postw



Temat: jaJnik mistrz zakonu czy ORganista
rower errata
> sąsiadka po zbawie w doktora < sąsiadka po zabawie w doktora
> w ostatnim ub ko.piaku < w ostatnim ub ko.pniaku
ub fiksowanie 'co słychać w szybie?'..w to miejsce 'spaślak'posłał 124 red
po blu farbke ..gdzie drzwi od lakmusowegej profilaktyki.. z wiza wi
zamkniętych okien i bram 'ty psie'...nie koniu? to rasztaBBigoid nie 'szczeka '
'wio!' pod 'marty'rologiczną scene 'kurew' z krzyż.to.Fe. gra.boski.(nazwa
własna sąsiada przed r.podkowiński z dziecinnego podwórka.?!dwa razy gęba sie
pokazała..ub małpa? .za podkowińskim kasia z kolor szybką na 'szmaragdzie'..
a kasiarz WtC na ul.dąbka pokazuje znajomego mo z kolor raich tv w 84r..nie
rubin..a "kurew" wolała od rasztaBBigoida 'popieluszkoida'...a rasztaBBigoid
stanął przed stołówką w rozkroku nad oranż transporterem na.biało zawiniętych
porcji mięs i skazał 'bież to'... a może chciał wentyl od 'dingo'?jak te ub
o 5.00 od gadających drzew i znikających napisów 82.02.05 ..'dobrze pedałujesz
tylko opony masz łyse!'...które ? te co Zi.Ma.k miał mi rozłupać z czaszką
gdzie baza.r.ów nie piekarczyka 'Buły' ..najciemniej pod latarnią ..
kto powiedział 'gdzie d. nie może to b.pośle '..ks.iędza bis.kupa..ciemnote...z
piekar slaskich..'biblio'fila..to rasztaBBigoid mówi 'białe gówno'..to jego ryj
wychynął z kuchni sto.łówki w 7mieście(nie w pracy?ub go wysłał przecież to ja
na jego miejsce wypluty po inspekcji ze sto.licy na jego 'życzenie'przywiązania
do żłobu)po .sucha drenie żELAzo76 ..
pod.wór.ko drzwi jak kijELCE i jej tv 'to.pas'.. a kiedy sz.koła i prawo jazdy
to'cham pasko siepacz'nie ..lok.rtv..i znów podkowiński strugał z WtC 'deseczki'
..to mnie trep w 81 01 stręczył ..nowym dWWorem..już wojna? a
szkoła?..ajak "kurew" pójdzie sie opalć w 7day na plac 81 ub wąsatego
z radio.furmanki przed si.lesiom 'nie wychódz bo zobaczysz'..lodziare?..
fiksuje mją !A! tożsamość 'jak bym była SAMa to bym poszła tam gdzie sie z
nikim nie chodzi'..z kim?..a ty jesteś zero..'a ty jesteś chory psychicznie!'
..?!...zdrowa to niech przed czynnościami 'słuzbowymi' raczy niezapomnieć
połóżyć słuchawke tELEfonu ..a nie bandytami się osłaniać 'jak ci ten krzywde
zrobi to zabiję zaszczele'..porozdwajana psychika ? koszmar na jej twarzy !
to konował nie znalazł jej żółtego kamienia a ciołka i kociołka kijewskiego tez?
to sz.kŁutnik do 'jebaki'o mnie A A ..? że co ? uszy go bolą ..niech nie
przyciska słuchawki ! to ub w pafawagu nr jak JW podają numer do 'gra.żynka'
z cioł.ka i sy.renki przebranej za 'kurew' (opowiadała o żółtm leku dla swego
atca ) ..numer do pzu..a 'kurew'za dni pare 'poznaje' taki sam numer..a do mnie
te same cyfry prócz 4 ..data z 76r gru.dniowa...a to 'cham' macha książką
'kamienie szlachetne' kiedy kurew mówi że (o czym niewiedziałem i fix jej
matki nazwisko)'ten ko.misxx powinni zamienić na mieszkania'..i rzeczywiście
ona tam 'mieszkała' służbowa żona 'alfonsa'z ub germańskiej mafi...
a ten ubek z sufitu se wkoło szczeka ..to te atari co wynieśli z'mocą' ub urzędu
gdzie żołdackie bydle strzeże 'swoich'(german-ruski mkultra)zbrodni tajemnic..
Przejrzyj wicej postw



Temat: niemieccy rodzice bawią się w doktora
niemieccy rodzice bawią się w doktora
a co najmniej są do tego zachęcani:

"Władze zachęcają do zabawy w doktora
Rzeczpospolita/a.

Federalna instytucja podległa Ministerstwu ds. Rodziny wydała broszurę, w
której nakłania ojców do "masowania organów seksualnych" córek - podała
Rzeczpospolita.
"Ojcowie nie poświęcają łechtaczce i waginie córki wystarczająco uwagi. Zbyt
rzadko ich pieszczoty obejmują te rejony ciała. A tylko w ten sposób
dziewczynki mogą rozwinąć poczucie dumy ze swej płci" - czytamy w broszurze
"Miłość, ciało i zabawy w doktora" wydanej przez Federalne Centrum Oświaty
Zdrowotnej (BZgA). Jest skierowana do rodziców dzieci w wieku od roku do
trzech lat.

Według autorów dla zdrowego rozwoju dziewczynki istotne jest, żeby ojciec
okazywał jej, jak bardzo jest dumny z tego, że jest dziewczynką. Najlepiej za
pomocą rąk: "Dziecko dotyka wszystkich części ciała ojca. Czasami podniecając
go. Ojciec powinien robić tak samo".

Z broszury można się dowiedzieć, że matki często nadają penisowi syna
pieszczotliwe nazwy. Organy seksualne dziewczynki pozostają jednak bezimienne.
W ten sposób dziewczynka ma się czuć gorsza od chłopca. Ojcowie powinni więc z
czułością mówić o waginie córki, nazywając ją na przykład "kubeczkiem miodu."

Autorzy broszury radzą rodzicom, aby pozwalali dzieciom na"nieograniczoną
masturbację". "Kiedy dziewczynka wkłada sobie przedmioty do waginy, rodzic
powinien tylko wtedy interweniować, kiedy istnieje ryzyko, że zrobi sobie
krzywdę. Na przykład kiedy jej wargi sromowe są już spuchnięte od ocierania
się o fotel. Wtedy trzeba powiedzieć dziecku, że nie powinno się kaleczyć.
Tłumacząc równocześnie, że stymulacja genitaliów jest całkowicie w porządku" -
czytamy.

Masturbacja i dotykanie genitaliów przez rodziców ma zapobiec zahamowaniom
seksualnym dziecka w wieku dorosłym: "Dzieci powinny się nauczyć, że nie ma
czegoś takiego jak wstydliwe części ciała. Ciało to dom, z którego trzeba być
dumnym".

BZgA ma także dobre rady dla rodziców nieco starszych dzieci. Niedawno urząd
wydał poradnik na temat rozwoju seksualnego przedszkolaków. Rodzice dowiadują
się, że naśladowanie ruchów kopulacyjnych jest wskazane dla rozwoju czterolatka.

Wraz z poradnikiem urząd rozsyła książeczkę z piosenkami pod tytułem "Nos,
brzuch i pupa". Jedna z nich, brzmi następująco: "Kiedy dotykam mego ciała,
odkrywam, co mam. Mam waginę, bo jestem dziewczynką. Ona nie tylko służy do
siusiania. Kiedy ją dotykam, czuje przyjemne mrowienie".

Broszura BZgA należy do lektur obowiązkowych w dziewięciu landach niemieckich.
Stosuje się ją podczas szkolenia wychowawców w żłobkach, przedszkolach oraz
szkołach podstawowych. Poleca ją nawet wiele organizacji oficjalnie walczących
z pedofilią. Tak jak Niemiecki Związek ds. Ochrony Dzieci (Kinderschutzbund).
BZgA, która jest podporządkowana Ministerstwu ds. Rodziny, co roku rozsyła
miliony egzemplarzy 40-stronicowej książeczki.

Odmienne opinie można jednak znaleźć na licznych niemieckich forach
internetowych. "Przerażające", "perwersyjne" lub "szokujące" - te słowa
pojawiają się najczęściej w wypowiedziach internautów.

Podobnego zdania są psycholodzy. - To patologiczne spojrzenie na
rzeczywistość. Dzieci nie powinno się uświadamiać w taki sposób. Trzeba mieć
perwersyjny umysł, żeby coś takiego napisać -powiedział Rz jeden z wykładowców
psychologii klinicznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

BZgA odpiera zarzuty. - Dzieci są stworzeniami seksualnymi i szukają ciągle
zaspokojenia swych potrzeb - powiedział Rz urzędnik BZgA Eckhardt Scheffer. -
Źli nie są rodzice, którzy na to pozwalają, lecz ci, którym się to źle kojarzy. "
info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1184040980

Przejrzyj wicej postw




Strona 4 z 4 • Znaleziono 398 wynikw • 1, 2, 3, 4

Design by flankerds.com